William Szekspir
John Ruskin

Zdaje się, że był on w istocie posłany na ziemię dla powszechnego i jednolitego ujęcia natury ludzkiej, i że poruszał się w niej poprzez wszystkie możliwe wpływy do ostatniego łańcucha, czy pochyłości jej myśli. Było konieczne, aby Szekspir nie przechylił się na żadną drogę; aby mógł rozważać z absolutną równością sądu - życie dworu, klasztoru i szynku; aby mógł sympatyzować bezwzględnie ze wszystkimi istotami aż do zatraty własnej osoby, aby się utożsamić z ich duszą, z ich sumieniem, aby w ich sercach samego siebie pomieścić. **Musiał on umieć zejść w duszę Falstaffa czy Shylocka z nie większym poczuciem grozy lub wzgardy niż by je odczuwali oni sami wobec siebie, Falstaff lub Shylock; inaczej własne ich sumienie lub oburzenie było by względem nich niesprawiedliwe. Szekspir pomija niejedno subiektywne dobro i czuwa nad prawdą istotną, bez względu na dobro. Musi on ostatecznie nie czuć gniewu, nie znać celu; skoro bowiem człowiek ma jakiś cel poważny w życiu, wszystko to, co jest styczne temu celowi lub też, co mu jest obce - wywoła przykrość lub niechęć w jego duszy. Szekspirowi niebo zakazało celów. Uwielbiać lub potępiać w zwykłem znaczeniu dobra - nie mogło stanowić osi jego dzieł. Nie dla niego budowanie instytucji, głoszenie doktryn, zwalczanie nadużyć. Ani on ani słońce nie otrzymali od Stwórcy żadnego urzędu, dotyczącego tych rzeczy. Oboje zarówno oświecają zło jak i dobro; oboje zachowują bez różnicy wszystko, co jest na ziemi; promieniują nie wzywani na włóczniach królów i na trzcinach nadbrzeżnych. Dlatego, o ile natura miała wpływ na wczesne ukształtowanie tego ducha, istotne jest dla jego doskonałości, że natura musiała być w najwyższym spokoju: żadne górne namiętności nie były jego udziałem. Cierpienie bez zgryzot mniszego sumienia; potępienie bez chmur na ciemności górskiej; a jego pogoda była - jego równość, jego nieskończoność.
Mógł być z niego drugi Dante i wszystko mogło być wyśpiewane o nędznej, splamionej, słabej ludzkości jako walka między Sinonem a Arnoldem Brescią, a natychmiast wszystko to by znikło jako niegodne ludzkich uszu albo raczej obrażające wolę niebieską. Wszyscy nasi Falstaffowie, Slendery, Quickly, Lance, Tauchstony, Quinc'y zniknęli by w tym. Szekspir nie przestąpi gór, ani żadnej najwyższej piękności natury. Żyć on miał wśród renonkułów i koniczyn - wśród bratków - wśród mijających obłoków - fal Awonu - wśród falistych wzgórz i lasów Warwicku, nie po to, by kochał to wszystko nad miarę, nie po to, by przeniósł ich władzę na surowe, pierzaste dusze ludzkie, Wywołuje on sprzeczne czarodziejstwa w zjawiskach natury; biedna opuszczona Ofelia - znajduje w niej ucztę godową. Strwożona, piękna o mądrym sercu Perdita ufa słowom jej dobrej woli i gościnnego okrętu; a jeden z braci Imogeny powierza jej swoją troskę. - natychmiast zgromiony przez drugiego brata za "nierządne słowa. " Ale nie znajduję myśli o tym w jego potężnych ludziach; nie jest to w charakterze takich ludzi, a gdyby Szekspir sam zbytnio kochał kwiaty - to niewątpliwie byłby i tu je wtrącił; i nadałby choć jeden ton botaniczny swoim Cezarom i Otellom.
Jest to jeden z najciekawszych dowodów konieczności, jaką ma każda wielka wyobraźnia, by malować wprost z życia, że nie dał on takiego nastroju swoim wielkim ludziom: Henrykowi V na przykład.
Niewątpliwie część moich czytelników, nawykłych słyszeć z ust do ust powtarzane słowa, że Szekspir rozumiał ducha wszystkich wieków, urazi się, gdy powiem, że malował on ludzką naturę tak, jak ją widział w swoim własnym czasie. Dokładnie zajrzawszy do jego dzieł, znajdą oni tylko wiele anachronizmów geograficznych i nic więcej. Ogólnie przyjęte myśli o rzeczach, jakie krążyły wówczas, Szekspir przyjmował jak je znalazł, ożywiając je czystą naturą ludzką, jakiegokolwiek czasu i wszystkich czasów; ale zagłębiając się w mniejsze szczegóły uczuć czasowych, tak pogardliwie je traktował jak to czynił z mapami, a gdziekolwiek uczucie czasowe, w jaki bądź sposób było sprzeczne z jego czasem, błądzi otwarcie i maluje podług własnej epoki.
[ przełożył Antoni Lange ]
[ przypis redakcji Dozis.pl: w kilkunastu wyrazach poprawiono ortografię wyrazów - według współczesnych zasad ortografii języka polskiego ]
Wyświetlanych:

















powrót do indexu


