Milton i Dante
John Ruskin
Wysiłek Miltona w tym, co nam opowiada o swoim Inferno, na tym polega, aby wszystko uczynić nieokreślonym; Dante stara się wszystko uczynić określonym. Obaj rzeczywiście opisują piekło tak, jakby weszli tam przez bramę. Ale poza bramą wszystko jest u Miltona dzikie i bezładne, w otoczeniu jedynie czworga rzek - ostatni ślad tradycji średniowiecznej - rzeki te zaś płyną poprzez obszary jakichś nieforemnych wzgórz i bagnisk, w pobliżu jakichś Alp lodowatych i ognistych.
Przeciwnie Inferno Dantego - jest dokładnie podzielone na kręgi, o ścisłych granicach, rozłożone kartograficznie i odpowiednio zaopatrzone w każdym kierunku, rozkopane całkowicie w duchu najlepszej sztuki inżynierskiej - od głębi do głębi - i podzielone w "samym środku" (dritto mezzo) najgłębszej otchłani na szeregi współśrodkowe o dziesięciu rowach i groblach, niby dokoła kasztelu, którego mosty łączą się groblami; właśnie tak samo, jak mosty Hidekkelu i Eufratu, które tak po prostu opisuje Sir Macaulay, oczywiście nie wiedząc, że zarazem uśmiecha się do Dantego. Te olbrzymie rowy są z głazów skalnych, równie jak mosty; gdy jednakże Dante bardziej zagłębia się w szczegóły, opowiada nam o różnych mniejszych rowach i groblach, w których wykazuje nam nie tylko foremność, ale też ścisłość i doskonałość roboty kamieniarskiej.
Na przykład, opisując rzekę Flegeton, mówi, że dno i boki jej były wybrukowane kamieniem, równie jak i krawędzie jej boków, podobnie jak woda w kąpielach Bulicamo; w obawie zaś, abyśmy nie sądzili, że owa grobla jest szerszą niż rzeczywiście, Dante troskliwie dodaje, że jest ona tej miary co grobla w Gandawie lub w Bruge nad morzem lub grobla, która zasłania Brentę w Lombardii "lecz nie tak wysoka, nie tak szeroka", jak tamte. A obok tych rozkopów mamy dwa pięknie wybudowane kasztele; jeden, jak w Ekbatanie, o siedmiu kręgach wałów (potokiem bystrym otoczony), gdzie przebywają wielcy poeci i mędrcy starożytni; i drugi, wielkie grodzisko z potężną twierdzą o wałach z rozpalonego do czerwoności żelaza; otoczone głęboką fosą i pełne "surowych obywateli" - to państwo Disa.
Czy taki opis zgadza się z tym co my współcześni nazywamy dobrym smakiem, czy też nie - nad tym nie będę się teraz zastanawiał, ponieważ Dante nie ma nic do czynienia ze smakiem, tylko z faktami, które widział; jednakże, o ile tu porównujemy zdolność wyobraźniową obu poetów, zaznaczam, że nieokreśloność Miltona nie stanowi świadectwa wyobraźni, ale świadectwo jej braku, co tu jest aż nadto widoczne. Nie wypływa zaś stąd, że Milton dlatego nie dał mapy swego Piekła, jak to uczynił Dante, że nie mógł tego zrobić, skoro taką formę wybrał; ale dlatego, że był to drobniejszy i łatwiejszy proces wyobraźni - podawać nieokreślone rzeczy raczej niż określone.
Wyobraźnia jest to zawsze zdolność widząca i objawiająca to, co zaciemnia; to, co ukrywa, może być sądem, uczuciem, ale nie intuicją. Intuicja zła czy dobra polega zawsze na dokładnej sztuce inżynierskiej, nie zaś na tumanach i nieokreśloności.
[przełożył Antoni Lange]
[ przypis redakcji Dozis.pl: w niektórych wyrazach poprawiono ortografię wyrazów - według współczesnych zasad ortografii języka polskiego ]
Wyświetlanych:

















powrót do indexu


