11.08.2008
Dzikie góry Pamiru
[ źródło: Niezawisimaja Gazieta ]
Czy są jeszcze dzikie i niespenetrowane zakątki na naszej planecie, gdzie nie wcisnęli się jeszcze wszędobylscy turyści? „Niezawisimaja Gazieta” publikuje artykuł o takim właśnie rejonie.
Punktem wyjścia dla artykułu jest książka dwóch geografów "Podróże do krainy rubinowych gór”. To solidna porcja wiedzy o dzikich i na szczęście rzadko odwiedzanych terenach Pamiru.
Górzysty Pamir rozciągający się na ziemiach Uzbekistanu i Tadżykistanu to niezbyt dostępny rejon. Wszędzie stąd daleko. Zarówno do Duszanbe, stolicy Tadżykistanu, jak i do granicy chińskiej. Te ziemie znają i penetrują glacjolodzy, etnografowie, archeolodzy, alpiniści.
Panują tu mało sprzyjające warunki. Pamirskie szczyty mają po 7 tysięcy metrów wysokości i są porównywane z himalajskimi szczytami. Poza tym – jest mało tlenu, mało ziemi zdatnej do uprawy, niewiele zwierząt i skąpa roslinność. No i zabójcze zimno dominujące na wysokości 4 tysięcy metrów.
To właśnie przez tereny górzystego Pamiru wiodła jedna z historycznych tras Jedwabnego Szlaku prowadzącego do Chin. To tędy w czasach Cesarstwa Kuszan (Guizhan) (I-IV w.) kupcy znad Morza Kaspijskiego i z Azji Środkowej przewozili swoje atrakcyjne towary do Państwa Środka.
Góry Pamiru zamieszkane są przez liczne plemiona (między innymi są to Wakhanowie i Iszkaszimowie). Większość z mieszkańców Tadżykistanu wyznaje sunnizm. Jednak górskie plemiona Pamiru to w większości wyznawcy izmailitów, odłamu szyitów, który oddzielił się od islamu w VIII wieku.
Po rozpadzie Związku Radzieckiego w Tadżykistanie wybuchła w 1992 roku krwawa wojna domowa, w której zginęło co najmniej kilkanaście tysięcy osób. Górskie rejony Pamiru stały się schronieniem dla wielu tadżyckich mudżahedinów.
[ więcej: Niezawisimaja Gazieta ]
zdjęcie: rugbyxm na licencji CC
Wyświetlanych:
















