27.08.2008
Chorwacja i mroczne strony raju

[ źródło: Süddeutsche Zeitung ]
Chorwacja to dla wielu osób przysłowiowy raj na Ziemi i upragnione miejsce wypoczynku. O tym, że jednak ten raj ma także swoje mroczne strony, informuje w „Süddeutsche Zeitung” chorwacka dziennikarka i pisarka Slavenka Drakulić.
Wielu turystów, którzy odwiedzają chorwackie wyspy (np. Hvar, Pag, Korčula, Krk) czy opalają się na chorwackich plażach, nie ma świadomości tego, jak popularna i rzadko potępiana jest ideologia faszystowska wśród Chorwatów.
Jako przykład wystarczy podać sprawę Dinko Šakića. W tym roku w więzieniu 87-letni Šakić zmarł. Pochowany został w chorwackim mundurze ustasza. W czasie II wojny światowej Dinko Šakić był komendantem słynnego obozu koncentracyjnego w Jasenovacu, gdzie zostało zamordowanych wielu Bośniaków, Żydów i Serbów. Po wojnie Dinko Šakić wyemigrował do Argentyny. Do Chorwacji powrócił w 1991 roku. Przez Chorwatów witany był jak narodowy bohater. W wielu wywiadach opublikowanych w chorwackiej prasie często powtarzał, że niczego nie żałuje.
Chorwacja w latach 90. rządzona była przez prezydenta Franjo Tudjmana, który tolerował takich ludzi jak Dinko Šakić, gdyż sam używał faszystowskich metod. Dopiero interwencja władz Izraela spowodowała, że Dinko Šakića aresztowano i skazano na 20 lat za zbrodnie wojenne. Ale i tak po śmierci Šakića wybuchł kolejny skandal, kiedy na pogrzebie Šakića przemawiał dominikanin Vjekoslav Lasić, który znany jest z gloryfikowania faszystowskiego reżimu ustaszy i Niezależnego Państwa Chorwackiego.
Gorące dyskusje wywołuje sprawa piosenkarza rockowego Marko Perkovića (znanego bardziej pod pseudonimem „Thompson” od marki broni maszynowej). Koncerty Perkovića to prawdziwe spektakle faszystowskiej ideologii. Młodzi Chorwaci przychodzą na jego koncerty ubrani w czarne stroje, które są opatrzone ustaszowskimi symbolami. Często na koncertach Perkovića słychać okrzyki „Zabić Serbów!”.
[ więcej: Süddeutsche Zeitung ]
Zdjęcie: Paco CT licencja: CC
Wyświetlanych:
















